… z zeszytowego kleksa często wylania się jakaś postać. Wystarczy dorysować oko, nos lub nogę i kleks staje się bardziej rzeczywisty.

Każdego dnia przekonujemy się o sile wyobraźni. Gdy patrzymy na chmury, widzimy różne kształty. Wyobrażamy sobie, że są to smoki lub inne stwory. Podobnie, gdy widzimy cienie rzucane przez uliczne lampy. Przybierają one różne, intrygujące kształty. Tak samo, z zeszytowego kleksa często...

Już dawno planowałem zrobienie wpisu z kamieniami w roli głównej. Kiedy już znalazłem te odpowiednie to wiedziałem, że będą idealne do rysowania. Wyglądały i ważyły jak smocze jaja a ich biel była jak biel kartki lub zagruntowanego płótna. Z synkiem narysowaliśmy (prawdopodobnie) najcięższe owady na świecie – biedronkę i całą rodzinę chrząszczy, które nie będą potrafiły latać… Głowa jedynego drapieżnika w zestawie wygrzewa się w...

Tajemniczy szkicownik znalazłem na biurku w pokoju dzieci. Leżał tam niczym skarb, rysowany ukradkiem zamiast odrabiania lekcji. Szkoda żeby się zagubił i przepadł wraz z rysunkami w czeluściach dziecięcych bałaganów. Dlatego udokumentowałem rysunkowe zapiski i za pozwoleniem autorki szkiców – Wam udostępniam !!!

To była nasza pierwsza, prawdziwa objazdówka. Można by ją „nazwać szlakiem renesansu lubelskiego” – a to dlatego, że najpiękniejsze zabytki, a zarazem świetność zwiedzanych przez nas miast, przypadała na czas renesansu. Drugim wątkiem, który nas interesował było zwiedzanie zamków, ale to będzie materiał na kolejny wpis…. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą gdzie spędziliśmy 3 noce, potem pojechaliśmy do Zamościa, zatrzymując się po...